środa, 11 czerwca 2014

Zayn

Jestem tą ciszą. Tą która jest, gdy nikogo innego nie ma. Gdy siedzisz samotnie w hotelu, w domu, w studiu, w busie. Gdy siedzisz z podkulonymi nogami zastanawiając się na co jest Ci to wszystko. Widzę jak płaczesz, skrywasz się przed światem, by nie pokazać im, że się poddajesz by uniknąć wszelkich obelg na twój temat. Chcesz uciec od tego, od całej tej presji i zobowiązań, lecz nie możesz. Każdy trzyma Cię jak na smyczy obserwując Cię i czekając na Twoje potknięcie , które mogłoby zniszczyć wszystko na co tak ciężko pracowałeś.
Jestem tym przyjacielem, który jest zawsze obok i wspiera. Jestem gdy rzucasz swoim czterem przyjaciołom „pójdę prędzej spać” tylko po to by wrócić do pokoju i przejrzeć te wszystkie świństwa na twój temat i rozmyślać. Wiem co chodzi Ci po głowie, wiem jak bardzo chcesz żeby to się skończyło. Nie wymagasz zbyt wiele, chcesz żeby tylko Cię tolerowali, nie chcesz żeby każdy z kolei Cię kochał i uwielbiał, żeby każdy rzucał się po twój autograf kiedy przejdziesz przez tłum ludzi. Ty potrzebujesz normalnego życia, takiego jakie posiada wiele osób w Twoim wieku. Widzę jak non-stop dręczy Cię to, że nie masz swobodnego życia, wszędzie gdzie się ruszysz musi iść za Tobą obstawa ochroniarzy. Oni dbają o twoje bezpieczeństwo, chociaż widzę że nie chcesz by to robili.
Jestem tą drobną łzą, która spływa po twoim policzku. Czuję jak pęka Ci serce, gdy czytasz te wszystkie złe komentarze w twoją stronę. Czuję każdą najdrobniejszą łzę, każda z nich wypala w moim sercu dziurę sprawiając, że zaczynam płakać razem z Tobą. Wydajesz niemy krzyk by uciec od tego. „Jesteś terrorystą, nie zasługujesz na życie. Nikt Cię tu nie potrzebuje. Świat byłby lepszy bez Ciebie” To się nie kończy, twój koszmar rozpoczyna się dziennie od nowa i od nowa.
Jestem tą maską, którą zakładasz na siebie. Nie chcesz by ktokolwiek zauważył to co naprawdę dzieje się w Twoim sercu i myślach. Pokazujesz, że wszystko jest w porządku, że tak naprawdę na to nie reagujesz, dziennie udowadniasz, że jesteś silniejszy od tego. Jednak czy to jest prawdą? Wiem, że taki nie jesteś, wiem że to dla Ciebie gorsze niż wbity nóż w plecy. Uciekasz od tego.
Jestem każdym papierosem, który wypalasz. Każdym, który kiedykolwiek dotknął twoich ust, który sprawił, że poczułeś się lepiej. I chociaż wiem, że to Cię niszczy, pozwalam Ci to robić, bo przecież każdy broni się na swój sposób, prawda? Moje serce łamię się gdy widzę jak jeden zamienia się na trzy. Kolejne trzy, jeszcze dwa, paczka pustoszeje w coraz szybszym tempie, jednak wciąż tu jestem. Wciąż czuwam przy Tobie dając Ci nadzieję na lepsze jutro.
Jestem przy Tobie, mimo że mnie nigdy nie widziałeś, mimo tego, że nigdy nie usłyszę jak naprawdę brzmi twój głos po przebudzeniu. Staram się sobie wyobrazić jaki w rzeczywistości jest odcień twojej ciemnej cery. Jak jasny jest blask Twoich oczu, czy one naprawdę są taki ciemne i tajemnicze ?
Jesteś moim bohaterem. Ratujesz życie ludzi, których nigdy nie poznasz, większości nawet nigdy nie zobaczysz. Ludzi którzy wierzą w Ciebie tak mocno jak ja i są przy Tobie mimo wszystko. Są przy twoich dobrych jak i tych złych decyzjach. Dzięki tobie czuję się wyjątkowa bo „potrafię kochać kogoś, kto nawet nie wie że istnieję”.


_____________________________________________________________
 Hej ! Dziękuje wam za każdy komentarz pod ostatnim postem, jesteście naprawdę kochani ! Kocham was <3

by @LetsMakeMyWish

10 komentarzy:

  1. Ten imagin to dosłownie szczera prawda :/

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko jakie to jest piękne ;o

    OdpowiedzUsuń
  3. jest cudny jeden z niewielu imaginów na których się popłakałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Brak słów <333

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały <3 Popłakałam się jak go czytałam :'(

    OdpowiedzUsuń