czwartek, 5 września 2013

Louis cz.6 "Nie ma cię... jest tylko tyran"

"Nie ma cię... jest tylko tyran"

Przedarliśmy się miedzy stolikami, pełnymi starszych facetów. Słyszałam ciche gwizdy, chyba nas.
- Zostań tu, nie możesz się stąd ruszyć rozumiesz? - pokiwałam głową.- zaraz wrócę- był oschły, jego głos zmienił się w przeciągu kilku sekund.

Zostawił mnie samą w rogu sali, odchodząc w nieznanym mi kierunku. Przebiegłam wzrokiem po sali, zatrzymując go na czwórce starszych osób. Dwie to były kobiety, jedna o intensywnie czarnych włosach, a druga o ognistych i dwóch chyba facetów. Ale nie na tym skupiałam swoją uwagę, tylko na tym co robili. Próbowałam zrozumieć o co chodzi w grze. Rozdawali karty i kładli je na stół. Po minach zawodników wnosiłam, że czarnowłosej się szczęści, lecz dalej nie rozumiem tego.
- Ej maleńka- obróciłam natychmiastowo głowę, spotykając się ze wzrokiem mężczyzny.
Był młody, ale obleśny. Od razu na widok jego twarzy, wszystko mi się cofało. Ciemne blond włosy, zielone oczy i ten ohydny zarost. Był wysoki, aczkolwiek nie tak bardzo. Mierzył może 170 cm. Woń ostrego zapachu alkoholu ulatywała z jego rozchylonych warg, kiedy zbliżył się niebezpiecznie blisko.
- Co taka dziewczyna, robi w takim miejscu sama?
- Nie jestem sama- wysyczałam, wbijając się w ścianę.
- Czyżby? Jakoś nie widzę nikogo w pobliżu ciebie...
Oddychałam co raz ciężej. Położył ręce na mojej tali i zbliżył usta do mojego ucha. Czułam obrzydzenie. Wolałam dotyk Louisa, chociaż budził we mnie większy strach, niż cokolwiek innego.
- Może ci się coś stać...- wyszeptał blokując jeszcze bardziej moje ciało w swoich ramionach.
Jakaś złość we mnie narosła. Wydostałam swoje dłonie z pomiędzy naszych ciał i sięgając jego ramion, delikatnie je na nich ułożyłam. Kiedy na ustach chłopaka pojawił się uśmiech, a on rozluźnił trochę swoje mięśnie, mocno zgięłam palce, wbijając w jego barki swoje przydługie, czerwone paznokcie. Wbiłam się chyba głęboko.
-Ty suko!!!! - wysyczał zaciskając zęby.
Napierałam dłońmi na jego barki z całej siły, próbując go odepchnąć. Ale on, ani drgnął. Pchałam i nic. Powoli traciłam siły, kiedy on całym swoim ciężarem przyciskał mnie do zimnej ściany. Słabłam.
- Zostaw ją!!!
Mężczyzna został odciągnięty ode mnie, a oczom ukazał się Louis. Pierwszy raz ucieszył mnie jego widok.
- Za wysokie progi na twoje nogi koleś!!! - wywarczał brunet, wymierzając mu siarczysty cios.
Z jego nosa trysła krew, a chwilowy szok, spowodował, iż zachwiał się na nogach i runął z hukiem na ziemię. Widziałam w jego oczach oszołomienie. Próbował się pozbierać i wstać, ale kończyło się to jedynie klęczakiem na kolanach. Spojrzałam na Louisa, jego oczy... Wściekłość. Cofnęłam się bardziej pod ścianę, nie wiedząc co zaraz nastąpi. Jego dłonie zaciskały się w pięściach, a kostki, aż pobielały. Oczy były czarne, jak dwa węgielki, a mięśnie naprężone.
- Hah...- ciemny blondyn ustał na nogi mierząc wzrokiem wściekłego chłopaka.
Splunął mu tuż pod stopy, co całkowicie wytrąciło go z równowagi. Louis rzucił się na niego z pięściami zaczynając okładać. Zakryłam ręką usta,
a łzy wypłynęły z moich oczu. Nie widziałam w brunecie Louisa, tylko mojego ojca. Był tyranem bez serca. Bił moją mamę, nawet nie hamował swojej przemocy do mnie. Wiele razy zamykałyśmy się w łazience, czekając, aż on się uspokoi i wyjdzie z domu. Jego miłością były jedynie promile, nie rodzina. My byłyśmy dla niego tylko workami treningowymi na których bez problemu mógł się wyżyć. Mimo, że był moim ojcem nienawidziłam go z całego serca. Właśnie był. Zmarł, kiedy miałam 9 lat. Czy to możliwe by śmierć jakiegoś człowieka, mogła cieszyć? W tym przypadku w pełni. On dla mnie nie istnieje i nigdy nie będę wstanie mu wybaczyć. Ciemny blondyn upadł przed chłopakiem, a ten usiadł na nim, zaczynając okładać pięściami jego twarz. Jego pięść. Wyglądałam zupełnie podobnie do pięści taty z ostatniej nocy. Wtedy, kiedy zostawił po sobie ślad na zawsze na moim ciele. Głośny szloch wydobył się z moich ust, a wzrok wszystkich łącznie z Louisem utkwił na mnie.

   ~ Oczami Louisa~
Jej oczy. Jej ciało. Ona. Była przerażona, cała drżała, zakrywając dłonią usta. Widziałem jak jej warga drgała, kiedy na urywki sekundy jej palce zjeżdżały w dół ukazując usta. W jej oczach był strach, ból i nienawiść. Podniosłem się z chłopakami i podszedłem do niej, jednak ona cofnęła się w tył. Chciałem ją dotknąć, ale widziałem jak jej oddech przyśpiesza, a klatka w szybkim tempie podnosi się i opada. Przerażam ją.

~ Oczami Heyley ~
Stał przede mną patrząc na mnie ciemnymi tęczówkami. Moje serce waliło szybko, obijając się o żebra. Szybko łapałam oddech, jakby miał zaraz zabrać mi powietrze. Z jego wyrazu twarzy, z jego oczu nie mogłam wyczytać nic, zupełnie nic. Spojrzałam na jego dłoń opuszczoną wzdłuż ciała, była już normalna. Inna. Delikatna. Na taką wyglądała. Obejrzał się za siebie i wrócił wzrokiem na mnie. Zbliżył się, łapiąc mnie za nadgarstek. Siła. Nadal ją posiadał. Była ogromna. Pociągnął mnie do jakiś drzwi i wyciągnął na korytarz. Wprowadził mnie jakimiś schodami na górę, do ciemnego pokoju....
 

 /Natalia

14 komentarzy:

  1. PER-FECT! Dodawaj szybko następny, bo nie moge sie doczeć. <333 ;****

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny ♥ Czekam na następny rozdział!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Rgjffhjczdjxsdtgcbjf
    Boże co ja mogę napisać żeby się nie powtarzać?
    Po prostu zajebiste, idealne, wspaniałe, cudowne i długo tak wymieniać xoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas najlepiej przekonacie się, jakich opowiadań NIE PISAĆ XD Przygotujcie się na dawkę śmiechu lub płaczu - w zależności, jak mocne macie nerwy. Przygotujcie się też na kilka +18 :)
    Jeżeli już u nas będziecie,to zostawcie po sobie komentarz :)

    http://beka-z-fanatyczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. zdradzisz mi kiedy będzie następna część??? byłabym wdzięczna ;) to jest świetne,wspaniałe i nigdy takiego opowiadania nie czytałam ale to mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że zdradzę ;) Będzie dzisiaj, ale dopiero wieczorem, ponieważ remontuje pokój i nie mogę się ogarnąć. I bardzo dziękuję :*/ Natalia

      Usuń
    2. dzięki jesteś kochana <3

      Usuń
    3. zapraszam też na mojego bloga
      http://onedirectioncalemojezycie.blogspot.com/
      będę wdzięczna jeśli coś skomentujesz ;)

      Usuń
    4. Z wielką chęcią wejde i poczytam. No i oczywiście skomentuje :*/ Natalia

      Usuń
  6. Super, ale możesz teraz napisać kolejną część Zayn&Harry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ja pisze o Zaynie & Harrym :) Tylko Sandra, ale myśle, że już niedługo napisze. Czekam tak samo jak wy :*/Natalia

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń