czwartek, 2 maja 2013

Zayn cz. 24

Hejooo misiaczki ;***   Piszę tego imagina, i piszę a jeśli ktoś chciałby imaginy z kimś innym to piszcie,bo ja ostatnio dodaje tylko tego,ale zawsze mogę dodać coś jeszcze. /Sandra 



Teraz śpiewali "They don't know about us" byli ubrani w garnitury. Tą piosenkę zadedykowali mi i dziewczyną. Po piosence przemówił Zayn.
-Dziś jest dla mnie bardzo ważny dzień. Beki kochanie przyjdź tu na chwilkę.-nie pewnie weszłam na scenę  i ustałam obok niego.
-Pamiętasz jak rok temu zapytałem czy zostaniesz moją dziewczyną,a ty się zgodziłaś? To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu. To jest nasza pierwsza rocznica i chciałem,żeby była wyjątkowa. Długo myślałem jak mam ci to powiedzieć i stwierdziłem że najlepiej zrobią to moi fani.-na jego ostatnie słowa cała publika podniosła białe kartki,a ludzie przed sceną podnieśli czerwone. Z nich ułożyło się wielkie serce z napisem "Czy zostaniesz panią Malik?" Spojrzałam na Zayna,który klęczał przede mną  z ślicznym pierścionkiem w małym pudełeczku. 
-Rebeko czy uczynisz mnie najszczęśliwszym mężczyzną na ziemi i zostaniesz moją żoną?-z moich oczu spływały pojedyńcze łzy,łzy szczęścia.
-Oczywiście kotku.-Mulat założył mi pierścionek i zaczął delikatnie całować moje usta. Cała publika coś śpiewała. Chłopcy zaczęli nas ściskać i gratulować. Zayn odprowadził mnie za kulisy,gdzie gratulacje złożyli nam ludzie z ekipy oraz dziewczyny. Podczas dalszej części koncertu chłopak często spoglądał w moją stronę. Ja patrzyłam na pierścionek i nie dowierzałam że za jakiś czas zostanę żoną Zayna.
Po koncercie wszyscy pojechaliśmy do willi chłopaków uczcić ich ostatni koncert w tym miesiącu i moje i Zayna zaręczyny. Wszyscy świetnie się bawili. Zayn co chwile mnie przytulał i całował,jakby nie mógł się mną nacieszyć. Nicol i Niall są oficjalnie razem. Bardzo się z tego cieszę. Po kilku godzinach balowania miałam już dosyć.
-Bawcie się dalej,ale ja jestem już zmęczona. Idę spać-powiedziałam do całej grupy
-Kotku pójdę z tobą.-od razu dodał Zayn
-Nie,należy ci się relaks i odpoczynek. Baw się dobrze kochanie.-pocałowałam go i poszłam do naszej sypialni. Wzięłam szybki,zimny prysznic i w koszulce i bokserkach Malika usiadłam na łóżku. Miałam już się kłaść,gdy usłyszałam pukanie.
-Proszę!
-Beki mogę?-wychylił się Styles.
-Co się stało?-usiadł obok mnie i wpatrywał się w swoje buty. -Haroldzie co się dzieje?-podniósł lekko wzrok na mnie i szybko się przybliżył i zaczął mnie całować. Oszołomiona wymierzyłam mu siarczysty policzek.
-Harry co to kurwa miało być?!
-Nie możesz wyjść za Zayna.-w końcu przemówił-Ja cię kocham
-Dlaczego ty mi to robisz? Niszczysz moje szczęście?
-A moje szczęście się nie jest ważne?
-Jest,ale dlaczego teraz mi o tym mówisz? Teraz kiedy jestem taka szczęśliwa
-Przepraszam ale teraz zrozumiałem jak bardzo mi na tobie zależy.
-Harry jesteś przystojny i każda się w tobie zakocha,ale nie ja. Ja mam i kocham Malika.-w jego oczach pojawiły się łzy.
-Nie chcę innej. Chcę tylko ciebie. Zawsze będę na ciebie czekał.
-Ułóż sobie życie z kimś innym. My nigdy nie będziemy razem.Przepraszam.
-Chcę żebyś wiedziała że zawsze będę obok. Mogę poczuć ostatni raz twoje usta?-pierwszy raz wahałam się. Zrobiłam to pocałowałam go. Był bardzo delikatny i taki inny niż te pocałunki z Zaynem. Dla mnie to nic nie znaczyło,a jeśli dałam mu tym nadzieję?
-Harry proszę wyjdź!-powiedziałam ze łzami. Czemu płakałam sama nie wiem.
-Rebeka...
-Proszę wyjdź!.
-Kocham cię
-Kurwa Harry!-pocałował mnie w czubek głowy  i wyszedł. Co ja kurde robię? Kocham Zayna a całuję się z jego kumplem. Siedziałam na łóżku i ryczałam
-Kotku co się stało?-podniosłam wzrok  i ujrzałam Mulata stojącego obok mnie.
-Zayn ja nie chciałam-zaczęłam jeszcze bardziej płakać i dławić się swoimi słonymi łzami.
-Ale czego?
-Nie potrafię cię okłamywać.
-Rebeka co się dzieje?!
-To dla mnie nic nie znaczyło. Ja... ja pocałowałam Harrego.
-Co ty kurwa zrobiłaś?! Z moim kumplem?
-Ja na prawdę nie chciałam-on podszedł do drzwi od łazienki. Uderzył w nie z całej siły. W drzwiach została dziura,a on syknął z bólu.
-Zayn pokarz.-już chwyciłam go za rękę a on mnie odepchnął
-Zachowałaś się jak szmata!
-Jak szmata? To był tylko pocałunek. Ty mnie zdradziłeś nie pamiętasz?
-To było kiedyś. Ty teraz jesteś moją narzeczoną!
***Oczami Zayna***
-A ty byłeś moim chłopakiem! To nie było ważne?
-Nie chcę cię znać!-zbiegłem na dół i szukałem Harrego.
-Gdzie ten szmaciarz?!-wydarłem się,a wsyscy na mnie spojrzeli
-Kto?-zapytał Styles wychodzący  z kuchni.
-Ty się kurwa pytasz?-zacząłem okładać go pięściami. Z ledwością odciągnęli mnie Louis i Liam. Harry wstał z podłogi z jego nosa leciała krew, miał rozcięty łuk brwiowy i wargę.Chłopaki cały czas mnie trzymali.
-Co ja ci zrobiłem?-zapytał loczek
-Fajnie lizało się moją narzeczoną?! Zabiję cię!!!-próbowałem się wyrwać,ale na marne
-Co ty zrobiłeś? Jak mogłeś pocałować Beki?-zaczął Horan.- To dziewczyna twojego kumpla. Ja nigdy nie pozwolę ci si,ę do niej zbliżyć. To nie jest kolejna twoja zabawka!-wystartował do niego,na szczęście Nicol uspokoiła go i zabrała z salonu.
-Ja cię traktowałem jak brata,a ty....-darowałem sobie i poszedłem do pokoju.
***Oczami Rebeki***
Siedziałam na podłodze i płakałam. Mój "spokój" przerwał Malik. Spojrzałam na niego z żalem i pogardą za to jak mnie potraktował,jak mnie wyzwał. Zabrałam kilka swoich rzeczy i poszłam do niegdyś mojego pokoju. 
Minęły 2 dni. Ja nigdzie nie wychodziłam a do mnie co chwilę ktoś przychodził. Wpuszczałam tylko Nialla. On przychodził pogadać ogólnie a nie o mnie i Zaynie. Co do Mulata nie wiem czy jesteśmy razem traktujemy się jak powietrze. Doszłam do wniosku że Zabeka(połączenie imion Zayna i Rebeki) już nie istnieje. Miałam dość izolowania się od ludzi. Ubrana w http://allani.pl/zestaw/390376    zeszłam do salonu,gdzie wszyscy siedzieli.
-O Beki!-przytuliła mnie Eleanor
-Właśnie uzgodniliśmy że jedziemy na tydzień nad jezioro. Zero fanów tylko nasza ósemka. Jedziesz z nami?-zapytała z nadzieją Nicol
-Jasne! To kiedy?
-Dzisiaj. Wszyscy teraz lećmy się pakować-dodała Danielle. Poszłam do pokoju Malika,bo tam miałam wszystkie rzeczy. On się już pakował. Wzięłam jedną z walizek i zaczęłam się pakować. Gdy skończyłam rozejrzałam się po pokoju. Pełno naszych zdjęć,rzeczy które razem kupiliśmy i ten mój szkic narysowany przez chłopaka. Otrząsnęłam się i z bagażem zeszłam  na dół,a po chwili stali już tam wszyscy.
-A więc ja zabieram El,Dan i Li, Harry zabiera Nialla i Nicol. Zayn zabiera Rebeke i resztę rzeczy potrzebnych do imprez i plażowania.-rozdzielił zadania Luo. Czułam spisek. Miałam jechać sama z Mulatem? Zajęłam miejsce obok kierowcy i ruszyliśmy. I żeby przerwać ciszę włączyłam radio. Po przyjeździe nad jezioro miałam mieć oczywiście domek z Zaynem...































5 komentarzy:

  1. Spoko ^^ kocham tego imagina

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham to opowiadanie o Zaynie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest super. Kocham tego Imagina . Czekam na nexta. <3

    OdpowiedzUsuń